Domowy budżet i zarobki nieregularne - jak zrobić to dobrze?

Zespół ING

Zespół ING

Artykuły (183)

Inspirujemy i motywujemy w Społeczności ING

07-08-2017

Z problemem nieregularnych zarobków oraz ich niepewnej wysokości spotyka się wielu z nas - samozatrudnieni, freelancerzy, drobni przedsiębiorcy, pracownicy sezonowi, studenci, przedstawiciele wolnych zawodów, pracownicy nagradzani w systemie prowizyjnym… Podpowiadamy, jak zapanować nad domowym budżetem przy nieregularnych zarobkach.

Każdy, kto planował jakikolwiek budżet wie, że pierwszym krokiem jest określenie dochodów, jakie wpływają w danym przedziale czasowym. Sprawa jest prosta w przypadku regularnych zarobków - wystarczy zsumować wartości netto w danym okresie. Jeśli jednak na nasze konto nie wpływa comiesięczna pensja, potrzebujemy punktu odniesienia, w oparciu o który wykonamy dalsze kalkulacje. Możemy tego dokonać na trzy sposoby:

1) Wyliczyć średni dochód - nawet jeśli nie wiemy, ile zarabiamy z miesiąca na miesiąc, zawsze możemy wyciągnąć miesięczną średnią z na podstawie naszych dotychczasowych zarobków i po odliczeniu kosztów i zobowiązań ustalić przeciętną wartość netto, która będzie podstawą do dalszych obliczeń.

To najprostszy sposób - ale nie jest on wolny od wad. Do najważniejszej należy jego optymizm. Proste uśrednienie dochodów zakłada, że w przewidywalnej przyszłości nasze zarobki się nagle nie pogorszą. Dlatego ta metoda sprawdzi się lepiej tam, gdzie istnieją jakieś formy zabezpieczeń finansowych, zarobki są wyższe lub ich znaczną część stanowią duże, jednorazowe wpływy (wysokie premie, prowizje, zlecenia).

2) Oszacować dochód minimalny - to metoda dla mniej pewnych lub bardziej ostrożnych. Biorąc pod uwagę nasze wcześniejsze zarobki, wyszukujemy te miesiące, w których były one najniższe. Następnie najniższą uzyskaną wartość dochodu uznajemy za podstawę do dalszych obliczeń, a nadwyżki traktujemy jako zabezpieczenie finansowe.

Do oczywistych zalet tej metody należy odporność budżetu na niekorzystne zmiany finansowe w przyszłości - jeśli utrzymamy dyscyplinę, to nawet najgorsze miesiące nie będą oznaczały wyłomów w domowych oszczędnościach lub zadłużania się. Ograniczeniem - z definicji - jest mała skala tak planowanego budżetu. Można je nieco obejść dzięki analizie kroczącej i korektom wartości dochodów netto dokonywanym w każdym kolejnym miesiącu

3) Skorzystać z „metody studenckiej” - ten sposób sprawdzi się nie tylko w przypadku studentów, ale wszędzie tam, gdzie dochody uzyskujemy sporadycznie - np. z pracy sezonowej. Jeśli np. zarabiamy głównie w czasie wakacji, powinniśmy zsumować tak uzyskane dochody ze wszystkimi pozostałymi wpływami oraz podzielić je przez liczbę miesięcy, w których nie pracujemy. Tak uzyskana kwota pozwoli nam oszacować, ile realnie możemy wydać w ciągu miesiąca i uchroni przed przedwczesnym pozbyciem się zgromadzonych środków.
Drugi krok to oszacowanie strony kosztowej budżetu. Jeśli już wiemy, ile wynosi wartość naszych dochodów netto, czas oszacować wydatki we wszystkich kategoriach i zsumować je. Jeśli uzyskana kwota przekracza wartość naszych minimalnych zarobków, to znaczy, że konieczne będą cięcia lub (w przypadku braku jakichkolwiek zabezpieczeń finansowych) stworzenie planu awaryjnego, którego celem jest uzyskanie oszczędności wynoszących 3-krotność naszych kosztów miesięcznych.
Krok trzeci - to modyfikacje założeń budżetowych w zależności od uzyskiwanych dochodów. Plan awaryjny na ciężkie czasy, budżet standardowy kiedy nic nam nie zagraża, większe wydatki i odważniejsze inwestycje w czasie prosperity. Planowanie budżetu przy nieregularnych zarobkach ma na celu stworzenie realistycznych, gotowych do wdrożenia scenariuszy, dzięki którym nie będziemy musieli zastanawiać się za każdym razem, kiedy i na co możemy sobie pozwolić.
Wygląda łatwo? A co jeśli nawet przy najdokładniejszych wyliczeniach nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kiedy rzeczywiście otrzymamy nasze zarobki - np. jeśli jesteśmy przedsiębiorcami, a nasi kontrahenci nie traktują terminów płatności faktur zbyt poważnie? W takich sytuacjach pomocne będą dwie rady:

1) Oddziel pieniądze „firmowe” od prywatnych - a jeśli nie prowadzisz działalności gospodarczej, załóż konto oszczędnościowe odrębne od rachunku osobistego, z którego płacisz kartą. Chodzi o to, by wszystkie nieregularne wpływy trafiały w pierwszej kolejności na oprocentowane konto oszczędnościowe.

2) Wypłacaj sobie pensję - comiesięczny przelew z konta oszczędnościowego na rachunek bieżący w wysokości ustalonej uprzednio kwoty dochodów nie tylko pomoże zapanować nad domowym budżetem i zachować tak bardzo potrzebną regularność, ale także pozwoli na szybką ocenę aktualnej sytuacji finansowej. Wystarczy sprawdzić saldo na koncie oszczędnościowym, by wiedzieć, jak modyfikować dyscyplinę budżetową w kolejnych miesiącach.